100 lat Gdyni i pytanie czy współczesne państwo potrafiłoby powtórzyć ten sukces

Historia Gdyni to jeden z najbardziej niezwykłych projektów urbanistycznych w Europie XX wieku. W ciągu zaledwie kilkunastu lat niewielka osada rybacka zamieniła się w nowoczesny port i dynamicznie rozwijające się miasto. Był to efekt decyzji politycznych, ogromnej mobilizacji kapitału oraz jasnej wizji strategicznej państwa, które potrzebowało niezależnego okna na świat. Budowa Gdyni była symbolem ambicji młodego państwa i dowodem, że przy odpowiedniej determinacji można przeprowadzić inwestycję o ogromnej skali w bardzo krótkim czasie. Dziś, po stu latach, pojawia się pytanie znacznie szersze niż tylko historyczne wspomnienie. Czy współczesne realia polityczne, gospodarcze i społeczne pozwoliłyby powtórzyć podobny projekt? W świecie regulacji środowiskowych, rozbudowanych procedur administracyjnych i globalnej konkurencji inwestycyjnej stworzenie miasta od zera wydaje się zadaniem znacznie trudniejszym. Jednocześnie rozwój technologii, nowe modele finansowania i współpraca międzynarodowa teoretycznie zwiększają możliwości państw. Analiza tego zagadnienia pokazuje, jak bardzo zmienił się sposób planowania rozwoju gospodarczego i urbanistycznego w ciągu jednego stulecia.

Czy warunki polityczne sprzyjają dziś projektom na skalę budowy całego miasta?

W okresie międzywojennym decyzje strategiczne mogły być realizowane znacznie szybciej niż obecnie. Państwo miało większą kontrolę nad inwestycjami, a presja międzynarodowa była zdecydowanie mniejsza niż dziś. Współcześnie każde duże przedsięwzięcie infrastrukturalne wymaga wieloletnich analiz środowiskowych, konsultacji społecznych i negocjacji z wieloma interesariuszami. Demokracje funkcjonują w oparciu o mechanizmy kontroli, które zwiększają bezpieczeństwo inwestycji, ale jednocześnie znacząco wydłużają proces decyzyjny.

Z drugiej strony współczesne państwa dysponują narzędziami, których II Rzeczpospolita nie miała. Dostęp do funduszy międzynarodowych, rozwinięte rynki kapitałowe oraz partnerstwa publiczno-prywatne tworzą zupełnie nowe możliwości finansowania. Problemem nie zawsze jest brak pieniędzy, lecz zdolność do skoordynowania działań wielu instytucji i utrzymania spójnej wizji przez kilkanaście lat.

Czy współczesna gospodarka pozwala sfinansować tak gigantyczne przedsięwzięcie?

Koszt stworzenia miasta od zera dziś byłby wielokrotnie wyższy niż sto lat temu. Wynika to nie tylko z inflacji czy droższych materiałów budowlanych, lecz także z konieczności tworzenia zaawansowanej infrastruktury technologicznej, energetycznej i transportowej. Nowe miasto musi być jednocześnie ekologiczne, inteligentne technologicznie i przygotowane na zmiany klimatyczne.

Jednocześnie globalizacja gospodarki tworzy nowe źródła finansowania. Projekty typu smart city przyciągają inwestorów technologicznych, fundusze infrastrukturalne i banki rozwojowe. W praktyce oznacza to, że współczesne miasto byłoby raczej projektem międzynarodowym niż wyłącznie państwowym. To zmienia sposób zarządzania i ogranicza swobodę decyzyjną rządu.

Jakie warunki musiałyby zostać spełnione aby dziś powstało miasto podobne do Gdyni?

Stworzenie współczesnego odpowiednika Gdyni wymagałoby spełnienia wielu równoległych warunków ekonomicznych, społecznych i technologicznych.

Kluczowe elementy to:

  • długoterminowa strategia państwa wykraczająca poza kadencje rządów
  • stabilne finansowanie gwarantowane na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat
  • poparcie społeczne dla inwestycji o ogromnej skali
  • jasny cel gospodarczy, np. port logistyczny lub centrum technologiczne
  • szybkie procedury administracyjne przy zachowaniu standardów środowiskowych
  • współpraca międzynarodowa w zakresie kapitału i technologii

Równie ważne byłoby znalezienie lokalizacji o strategicznym znaczeniu gospodarczym. W przypadku Gdyni był to dostęp do morza i potrzeba uniezależnienia się od obcych portów. Dziś podobną rolę mogłyby odgrywać centra transportu intermodalnego lub huby energetyczne.

Współczesne projekty urbanistyczne coraz częściej powstają etapowo. Zamiast budować całe miasto jednocześnie, rozwija się dzielnice wokół jednego silnego sektora gospodarki. To bardziej elastyczny model, ale mniej spektakularny niż budowa Gdyni w okresie międzywojennym.

Czy nowoczesne technologie mogłyby przyspieszyć budowę miasta od podstaw

Nowoczesne technologie zdecydowanie zwiększają tempo projektowania i budowy infrastruktury. Cyfrowe modele miast, automatyzacja budownictwa i prefabrykacja skracają czas realizacji inwestycji. Jednocześnie rosną wymagania dotyczące jakości życia, dostępności usług publicznych i neutralności klimatycznej.

Nowe miasto musiałoby powstawać jako przestrzeń gotowa na przyszłość. Oznacza to integrację transportu autonomicznego, energetyki odnawialnej i systemów zarządzania ruchem oraz zużyciem energii. Technologicznie jest to możliwe, lecz wymaga ogromnych nakładów inwestycyjnych i wysokich kompetencji zarządczych.


Źródła:

  1. Urban Economic Development and Infrastructure Growth, 2019, Michael Porter
  2. State-Led Industrialization and Economic Transformation, 2017, Dani Rodrik
  3. Port Cities and Global Trade Networks, 2020, Anne Jacobs
  4. Public Investment and Long-Term Economic Growth, 2018, Mariana Mazzucato
Mgr Ireneusz Ostrowski
Doradca ds. Nieruchomości |  + posts

Posiadający ponad 30 letnie doświadczenie Doradca ds. Nieruchomości